"Miesięcznik katolicki LIST": Ekstaza, czyli odpoczynek od siebie
May 16th, 2008
Trwa niedługo, od paru sekund, do najwyżej paru godzin. Czasem następuje po długim przygotowaniu, postach i modlitwach, czasem spada na delikwenta znienacka, jakby piorun w niego uderzył.Posty powiązane:
"Życie Warszawy": Zepsują narkobiznes
"Daily Telegraph": Monarchia spada z chmur
Kurhany na Wyżynie Sandomierskiej
Ulgę trzeba będzie zwrócić
"Onet.pl": Merry Christmas czy Wesołych Świąt?
Ulgi telekomunikacyjne do zwrotu
Stracisz 60 procent w trzy lata
Przybywa lasów, choć przybywa też śmieci
"The Independent": Luksus z lepianki
To koniec pewnej ery