"Daily Telegraph": Didżeje i grabarze mają co robić

March 21st, 2008

Ale teraz – po latach chaosu i okropności – nikt nie świętuje uroczystej rocznicy tych wydarzeń. Reporter Colin Freeman wraca do Iraku w piątą rocznicę rozpoczęcia wojny i opisuje, jak dziś wygląda ten kraj.

Posty powiązane:
  "Daily Telegraph": Byłem najgorszym Bondem
  "Daily Telegraph": Ojciec narodu
  "Daily Telegraph": Biskup katolicki za zniesieniem celibatu
  "Daily Telegraph": Rosja sadowi się w Arktyce
  "Daily Telegraph": Jak wygrać z kasynem
  "Daily Telegraph": Kod paskowy dla wszystkiego
  "Daily Telegraph": Faceci tego nie widzą?
  "Daily Telegraph": Chiński yin i yang
  "Daily Telegraph": Miasto dla katolików
  "Daily Telegraph": Rok w zgodzie z Biblią
Posted in colin freeman, daily telegraph |

Categories

Themes

Links