"Daily Telegraph": Didżeje i grabarze mają co robić
March 21st, 2008
Ale teraz – po latach chaosu i okropności – nikt nie świętuje uroczystej rocznicy tych wydarzeń. Reporter Colin Freeman wraca do Iraku w piątą rocznicę rozpoczęcia wojny i opisuje, jak dziś wygląda ten kraj.Posty powiązane:
"Daily Telegraph": Alleluja, Leonardzie!
"Daily Telegraph": Faceci tego nie widzą?
"Daily Telegraph": Palenie za pieniądze
"Daily Telegraph": Żyją jak w bajce
"Daily Telegraph": Potwory z Europy
"Daily Telegraph": Największy nałóg Nicka Cave’a
"Daily Telegraph": Wszystkie oblicza Grace Jones
"Daily Telegraph": Uczta z wieloryba
"Daily Telegraph": Zastrzyk wiecznej młodości
"Daily Telegraph": Seks, narkotyki i Tora
Posted in colin freeman, daily telegraph |